Najważniejsze wydarzenia listopada

Listopad był przede wszystkim miesiącem wizytacji naszych domów. Na początek, zgodnie z planem, odbyła się wizytacja w Czechowicach-Dziedzicach, skąd blisko już do Czeskiego Cieszyna, gdzie dwóch jezuitów z PME od lat mieszka i pracuje w czeskiej wspólnocie, posługując zarówno Czechom, jak i Polakom. Następnie, po kilku dniach spędzonych w Krakowie, razem z Socjuszem wyjechałem do Warszawy, gdzie 11 listopada (z dala od zamieszek, jakie wtedy miały miejsce w stolicy) odbyliśmy spotkanie robocze z Prowincjałem i Socjuszem z PMA. Oprócz wspólnych konsult obu naszych Prowincji, które odbywają się raz w roku, od jakiegoś czasu spotykamy się też w mniejszym gronie, aby omówić wspólne sprawy ważne dla obu Prowincji, a niewymagające konsultacji w szerszym gronie. Po tym spotkaniu przeniosłem się do warszawskiego kolegium, aby przez kolejne dwa dni porozmawiać ze naszymi scholastykami studiującymi teologię.

14 listopada, we wspomnienie św. Józefa Pignatellego, podczas mszy św. odprawionej w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie trzech naszych współbraci złożyło ostatnie śluby. Była to skromna uroczystość, która jednak zgromadziła wielu jezuitów z domów krakowskich oraz rodziny i przyjaciół ślubujących: brata Romana Dolnego i ojców Dariusza Piórkowskiego i Jacka Prusaka.

W dniach 16-18 listopada wziąłem udział w poszerzonej konsulcie Przewodniczącego Konferencji Prowincjałów Europy – konsulta ta odbyła się w Budapeszcie. Tematem narady było wypracowanie strategii działania na najbliższe lata. W obecnej sytuacji jezuitów w Europie, gdzie Towarzystwo Jezusowe boryka się z jednej strony ze spadkiem powołań, a z drugiej stoi przed zupełnie nowymi wyzwaniami duszpasterskimi, taka wspólna strategia działania staje się coraz ważniejszym zagadnieniem. Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej musimy ze sobą współpracować, aby przekraczając granice (w znaczeniu dosławnym i symbolicznym), lepiej i skuteczniej odpowiadać na potrzeby współczesnych ludzi, którym staramy się służyć.

Po powrocie z Węgier, zaraz następnego dnia odbyła się konsulta. Pośród wielu spraw, jakie zostały omówione, znalazły się też kwestie związane z naszą obecnością w Mysłowicach. Zasadniczo można już podać do publicznej wiadomości, iż od przyszłego roku w budynku Górnośląskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej zostanie uruchomione gimnazjum, zaś budynek w dzielnicy Krasowy przeznaczony zostanie na dzieło o charakterze społecznym: po generalnym remoncie (na który musimy dopiero znaleźć fundusze) będziemy mogli w nim uruchomić placówkę dziennej opieki dla osśb starszych, warsztaty terapii zajęciowej i inne. Aktualnie jesteśmy na etapie rozeznawania, gdzie zamieszka tamtejsza nowa wspólnota.

Ostatnim miejscem, jakie wizytowałem w poprzednim miesiącu, był Nowy Sącz – tu prowadzimy dwie parafie, Jezuickie Centrum Edukacji oraz bursę. Nasza obecność w tym mieście, ugruntowana zarówno przez historię, jak i przez owocność bieżącej pracy, przenosi wiele duchowego dobra. Jest ono jednak nie tylko powodem do chwały, ale też inspiracją do jeszcze bardziej wytężonej pracy. Warto więc, biorąc to za przykład, pamiętać, że wprawdzie wszyscy zostaliśmy powołani do tego, aby z Naszym Panem być w chwale, ale zanim to nastąpi, razem z Nim i dla Niego czeka nas wiele trudów.

Jakub Kołacz SJ